Obóz wspinaczkowy w Hejszowinie dla członków ŁKW

Zapraszamy wszystkich członków ŁKW na obóz wspinaczkowy w Hejszowinę.

W programie:

  • zasady wspinania w piaskowcu, saksońska skala trudności dróg10-300x289
  • etyka piaskowcowa, oraz zasady ochrony przyrody
  • sprzęt używany do wspinania w piaskowcu
  • stanowiska, osadzanie własnej asekuracji
  • zasady otwierania nowych dróg
  • wspinanie w kilku rejonach Hejszowiny
  • zapoznanie z innymi rejonami o charakterze Saksońskim

Wymagania:

  • umiejętność asekuracji dolnej i z górnego stanowiska
  • samodzielny zjazd na linie
  • sprzęt osobisty
  • buty wspinaczkowe
  • lina dynamiczna i ekspresy (bierze ten kto ma 🙂 )

Koszt obozu:

  • ŁKW i kurs ŁKW 2021 – 0 zł
  • Pozostali – 100 zł

Program dzienny:2
26 VIII, czwartek – o godzinie 10:30 wyjście na wspinanie, rejon Narożniak

27 VIII, piątek    – ok. 10 wyjście na wspinanie rejon Baszty
28 VIII, sobota  – ok. 10 zajęcia z autoratownictwa, nietypowe zjazdy, asekuracja liną połówkową, itd. Ok. godziny 15 – bouldery w Machovie
29 VIII, niedziela – ok. 10 wyjście na wspinanie, rejon Szczeliniec Wielki.

Kolejność odwiedzania rejonów i godziny wyjść mogą się zmienić.

Spotykamy się w Pasterce nr 11 w Chatce ŁKW w czwartek o godzinie 10:30,  trasa dojazdu – http://goo.gl/maps/Wgnwo

Arkusz dla szukających pasażera lub transportu – LINK

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W chatce do spania trzeba mieć śpiwór i karimatę, jest tam kuchnia (gaz, gary i naczynia są) i łazienka.

Najbliższy sklep: 3 km pieszo lub 5,5 km samochodem.

Koszt noclegu to: członkowie ŁKW – 15 zł, pozostali – 25 zł.

Przypominamy że za wspinanie w PNGS pobierana jest przez Dyrekcję Parku opłata: roczna 50 zł lub jednodniowa 20 zł. 
Opłaty za wspinanie w PNGS.

Jeżeli ktoś chce przyjechać ze znajomymi/rodziną to nie ma problemu.
Prosimy o wcześniejsze zgłoszenie swojej obecności z podaniem liczby osób, posiadanego sprzętu i terminu przyjazdu na aderes lodzki.klub.wysokogorski@gmail.com

 zdjęcia z poprzednich obozów

Wędrowny obóz wspinaczkowy, Podlesice – Mirów

Obóz przeznaczany jest dla dzieci i młodzieży wspinającej się w wieku od 8 do 17 lat.

Termin I: 25.07 ? 03.08.2021, 

Termin II: 04.08 – 13.08.2021

Miejsce: Jura Krakowsko- Częstochowska, Podlesice k/Kroczyc.

Koszt: 1300 PLN

IMG_5686

Zapewniamy: Ubezpieczenie, wyżywienie (śniadanie, drugie śniadanie, podwieczorek, obiadokolacja), opiekę pedagogiczną i wspinaczkową, sprzęt wspinaczkowy, nocleg na polu namiotowym w namiotach turystycznych

Program: Wspinanie na wędkę, nauka wspinania z dołem, trening techniki, zwiedzanie zamków, szkolenie z pierwszej pomocy, ogniska tematyczne.

Zakwaterowanie: Pole namiotowe – Gościniec Jurajski, (Podlesice 81, 42-425 Kroczyce)

Obóz zgłoszony jest do kuratorium.

Dojazd: We własnym zakresie. Godzina przyjazdu 14.00-18.00 (niedziela), godzina odbioru dziecka 16.00-18.00 (wtorek)

Wyposażenie uczestnika: kurtka przeciwdeszczowa, ciepły sweter, polar, buty trekkingowe i wspinaczkowe, przybory toaletowe, latarka, kubek, sztućce, plecak, karimata, śpiwór itp.;

Kontakt: komendant obozu, instruktor wspinania PZA Rafał Mockałło 660 462 966 rafalsak@poczta.fm,

Opłaty i info: u obsługi ścianki wspinaczkowej Stratosfera, zaliczka 200 zł. do  24.05.2021r.

Zdjęcia z obozu w 2015 roku 🙂 – LINK

Baby na Baldy 2

Baby na baldy to projekt mający na celu aktywizację, integBnBrację a także rozwój kobiet w zakresie wspinaczki obejmującej bouldering. W ramach tego projektu organizowane są obozy, wyjazdy w skały, treningi z profesjonalnymi instruktorami, spotkania integracyjne, wspólne wyjścia na ściankę.
W dniach 4-7 marca 2021 . organizujemy II obóz Baby na Baldy w Klubowej Chatce w Pasterce.
Baby na Baldy 2 – facebook – LINK
Głównym założeniem obozu jest integracja poprzez wspinanie. W tle wszystkich wyd123049297_3682118635131530_5112837388210536523_oarzeń wino, kobiety i śpiew "</p
FOTKI Z PIERWSZEGO OBOZU – LINK 🙂
Zbiórka w czwartek 4 marca od wieczora do późnej nocy. Poziom wspinania uczestniczek nie ma znaczenia. Informacje Koszt obozu to 100 zł. płatne na miejscu gotówką. Dla każdej uczestniczki pakiet startowy z niespodziankami. Kazdego dnia rano joga, bouldering, zawody i prelekcja (na temat trenowania, diety, suplementacji, urazów i kontuzji) Bieg w sukienkach i dwie nagrody: dla najszybszej i dla najlepszej stylizacji (tiule, wstążki, róże) Magiczne warsztaty z Mapy Marzeń "</p123008587_3682116738465053_7556201620961382584_o

Slack dostępny przez wszystkie dni w ogrodzie. Ognisko w sobotę wieczorem "</p

LINK DO ZAPISÓW
ORGANIZATOR: Łódzki Klub Wysokogórski 
KONTAKT: Jagoda Hanna

Jurajski popandemiczny polecany zestaw startowy ;)

Co zrobić kiedy wszystkie ścianki wspinaczkowe są zamknięte, wychodzić z domu teoretycznie się nie powinno a pogoda za oknem wręcz krzyczy aby jechać w skały i łoić? Niektórzy zostają twardo w mieszkaniach i poddają się reżimowi treningowemu nadrabiając swoje słabe strony, inni wręcz zrezygnowani spisali sezon na straty, bo przecież i forma po takiej kwarantannie nie będzie najwyższa. Powstał zatem pomysł aby wspólnie powspominać pokonane drogi i polecić kilka z nich jako pozycje obowiązkowe do pokonania w lepszych czasach. Warto też razem zaplanować sezon i dlatego też zdradzę kilka planów na czas kiedy w skały będzie można jechać bez obawy spotkania z policją i prośby o opuszczenie skał. 

IMG_5955

Na swoim profilu instruktorskim kiedyś przedstawiałem warte zrobienia drogi w danym stopniu trudności. Dziś skupię się na wyborze kilku z różnego przedziału trudności starając się też nie powtarzać tych opisanych przeze mnie wcześniej. Poniżej zatem prezentuję kilka propozycji z Jury Północnej od najłatwiejszej do najtrudniejszej:

 

 

StratoSfera IV Klawiatura, Mirów droga zdecydowanie warta polecenia dla wszystkich tych, którzy chcą przećwiczyć i przypomnieć sobie operacje wykonywane na drogach wielowyciągowych w bezpiecznych warunkach. Ta w pełni ubezpieczona droga o niedużych trudnościach technicznych, bo pierwszy wyciąg mamy wyceniony na III a drugi na IV świetnie nadaje się do wcześniej wspomnianego celu. Dodatkowym atutem jest piękny widok jaki rozciąga się z drugiego stanowiska na Turnię Kukuczki i cały Mirów. W Mirowie znajdziemy zresztą jeszcze kilka dróg pozwalających nam na ćwiczenie operacji wielowyciągowych.

P1050735

Prawy Młynarz V + Młynarz, Góra Zborów, do tej drogi kiedy zostaną już otwarte wejścia do parków i lasów niewątpliwie będą ustawiały się kolejki. Niemniej kto nie robił to warto by się wstawił. Droga charakteryzuje się samymi dobrymi chwytami ale wymaga od wspinacza wysokiego wstawienia lewej nogi co pokazuje, że siła to nie wszystko. Urzekła mnie bardzo estetycznym i ciekawym ruchem w cruxie, gdzie trzeba zaufać stopniowi i mocno zadać do góry. Jak na V+ wcale nie takie banalne.

Filar Dziewicy VI Dziewica, Góra Kołoczek pamiętam, że pierwszy raz tę drogę szedłem na swoim kursie skałkowym. Przy średniej pogodzie i niskiej temperaturze nie doceniłem wtedy jej uroków. Na szczęście nie raz miałem jeszcze okazję się po niej wspinać. Piękne wspinanie filarkiem i dalekie wyjścia nad wpinki. Testuje psychikę jak i technikę bo siłowa ona raczej nie jest. Co parę cięższych ruchów jest praktycznie zawsze no hand.

Prawe Minogi VI+ KnurIMG_9969, Łutowiec zrezygnuje z polecenia VI.1 aby polecić te pozycję. Przeglądając swoje przejścia gdy zobaczyłem wśród pokonanych VI+ te drogę to od razu się uśmiechnąłem. Choć miałem przyjemność robić ją tylko raz to pamiętam, że lekko przewieszająca się rzeźba i ciągowy charakter sprawiły, że wspinanie się po niej sprawiało bardzo dużo radości. Zresztą drogi na Knurze słyną ze swojej urody.

Dzieci Boga VI.2 Kacza Skała, Trzebniów wydaję mi się że propozycja ta może być zaliczana do łatwych VI.2. Nie zmienia to faktu, że droga jest naprawdę piękna. Większe przewieszenie, same dobre chwyty i dalsze ruchy. Co najbardziej mi się podobało? To, że trzeba na niej zawalczyć do samego końca. Bliskość sąsiednich Skał na Wzgórzu sprawia, że Kacza Skała to idealny cel na wyjazd dla ekipy, na zróżnicowanym poziomie wspinaczkowym.

Czarci Rowek VI.3 Diabelskie Mosty, Dolina Wiercicy skorzystam z okazji polecenia drogi, której pewnie nikt by wam nie polecił gdybyście poprosili o polecenie ładnej VI.3. Choć z dołu ta niedługa propozycja nie wygląda najładniej to sekwencja i ruchy na niej są naprawdę ciekawe i wymagają tego by zgiąć biceps kilka razy. A gdy odwiedzicie już Diabelskie mosty to są tam pozycje naprawdę warte robienia takie jak Piekło jest we mnie, Wolant czy Znikający Biceps.

kuba

Landrynkowa Miłość VI.3+/4 Turnia Kukuczki, Mirów droga, która zawsze chciałem zrobić w stylu Flash i wstawiłem się w nią dopiero wtedy kiedy byłem pewien, że jestem w stanie to zrobić. W tym miejscu należą się podziękowania w szczególności dla Tomka Walczaka, który sprzedał mi patenty. Choć kuta to o pięknym charakterze. Ciągowe wspinanie po hako dziurach i rest przed końcowym baldem, który dla niskich rzeczywiście może być trudny. Pozycja obowiązkowa, którą zachwalam każdemu i często później otrzymuje zwrotną informacje z podziękowaniem bo droga jest rzeczywiście wyjątkowej urody.

P1130179

Młode Strzelby VI.4+ Okiennik Skarżycki wahałem się jaką propozycję zapodać wam w tym stopniu trudności. Zdecydowałem się jednak na klasyka. Płytowe wspinanie po dobrych chwytach ale z wyjściami nad wpinki, sprawdzi wasze techniczne umiejętności. Jeśli w tym aspekcie nie macie sobie nic do zarzucenia to nie powinniście odczuć trudności większych jak VI.3. Następnie rest kilka wdechów i trzeba sobie odważnie powiedzieć ,,dobra idę?. Okap bowiem nietrudny nastręcza dużo problemów przez dobite blisko siebie wpinki. Jeśli chcecie robić obie to będzie trudno. W mojej ocenie nie ma sensu bo potencjalny lot jest komfortowy a wpinki są naprawdę blisko siebie.

 

Kant Finansowy VI.4+/5, Biblioteka, Podlesice tą propozycją zachęcam was do odwiedzenia Biblioteki. Oprócz tego, że Kant Finansowy to piękna i wymagająca linia, na której trzeba pamiętać o zachowaniu ograniczników to Biblioteka oferuję ogrom pięknego wspinania w trudnościach od VI.2 do VI.6.

Na koniec propozycja, którą będę chciał zrealizować w tym sezonie. Siedząc w domu wypisałem sobie 26 trudniejszych dla mnie dróg na ten sezon. Ponieważ jeszcze się nie zaczął będę szczęśliwy jeśli zrobię chociaż połowę. Powalczyć zatem chcę na następujących drogach:

Kaprys Bogów VI.5+ Turnia nad Kaskadami, Góra Zborów, crux drogi wydaje mi się łatwy. W końcu chwyty są dobre, ruchy trochę dalsze ale20190918_152657 na stopnie też nie ma co narzekać. Dla mnie najgorszy jest dół, który wyceniam na około VI.3 może VI.3+ a nie jestem w stanie go ładnie rozpracować. Wszystko do czego sięgam w dolnym okapie jest dla mnie na maksymalnym zasięgu a oblaki na wyjściu zawsze jakoś mi wyjeżdżają. Może motywacja że sezon ucieka pozwoli mi następnym razem się na tej drodze spiąć.

 

Atak Glonów VI.5 Jastrzębnik, Podlesice droga o której słyszałem wiele. Podobno ciągowa linia, na której można spać nawet wpinając się do stanowiska zjazdowego. Chętnie spróbuję swoich sił na niej. A jeśli będzie sposobność to może nawet pokuszę się o próbę FL? Czemu nie?! W końcu trzeba mierzyć wysoko! 

A wy jakie drogi polecacie? I jakie macie plany na ten sezon, który mocno wierzę niedługo się zacznie na dobre. Podzielcie się nimi z Klubem a może razem stworzymy spis polecanych dróg.   

Piszcie na lodzki.klub.wysokogorski@gmail.com 🙂

Paweł Walczak

Kurs wspinaczki skalnej 2020

Nasz kurs ma przygotować Was do samodzielnego i bezpiecznego wspinania w dowolnym terenie skałkowym na drogach ze stałą asekuracją i na własnej asekuracji, na drogach jedno i kilkuwyciągowych, oraz do kursu taternickiego.
Kurs Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego to możliwość rozpoczęcia przygody ze wspinaniem w większym gronie pod okiem doświadczonych instruktorów.

Kurs taki daje większe możliwości poznania nowych partnerów wspinaczkowych, wymiany doświadczeń i zorganizowania wspólnych wyjazdów.
Jako jedyni w Polsce na kursie wspinamy się w piaskowcowych skałach Gór Stołowych! W cenie kursu dla wszystkich, którzy ukończą część praktyczną wyjazd wspinaczkowy w nasze najpiękniejsze skały, Góry Stołowe (Hejszowina). Na wyjeździe poznacie niepowtarzalną specyfikę asekuracji i wspinania w skałach piaskowcowych.
Aby wziąć udział w kursie nie jest potrzebne żadne specjalne przygotowanie sprawnościowe, nie trzeba też mieć żadnego doświadczenia wspinaczkowego, oraz sprzętu.

KARTA ZGŁOSZENIA NA KURS 

INFO O KURSIE (PDF)

Informacje ogólne:

Kurs składa się z dwóch części:

  • stacjonarnej: teoretycznej nieobowiązkowej (wykłady, prelekcje), oraz praktycznej obowiązkowej (zajęcia wspinaczkowe na sztucznej ściance)
  • wyjazdowej (praktyka z elementami teorii w terenie skalnym)
    JURA – 6 dni – obowiązkowe
    Góry Stołowe – 4 dni – nieobowiązkowe
  • W kursie może wziąć udział każdy, kto ukończył 14 rok życia
  • Część teoretyczna odbędzie się w terminie 20 II – 23 IV w siedzibie ŁKW w czwartki w godzinach 1830 – 2030,
  • Część praktyczna – 4 zajęcia na sztucznej ściance – w terminie marzec – kwiecień.
  • Część praktyczna w skałach Jury Krakowsko-Częstochowskiej (Podlesice, Mirów) – 6 dni po ok. 8 godzin zajęć w skałach dziennie,
  • Po części stacjonarnej odbędzie się test teoretyczny dopuszczający do części wyjazdowej,
  • Zajęcia w terenie odbywają się w czteroosobowych grupach szkolonych przez jednego instruktora,
  • Zapewniamy: sprzęt wspinaczkowy, opiekę instruktorską podczas zajęć, ubezpieczenie NW uwzględniające sporty niebezpieczne,
  • Zakwaterowanie, dojazd i wyżywienie we własnym zakresie (jest możliwość dojazdu z instruktorem, my śpimy TUTAJ)
  • Absolwenci otrzymują zaświadczenie o ukończeniu kursu zgodnie z programem ŁKW wzorowanym na programie PZApodpisane przez instruktora.

Kadra części praktycznej
Tomasz Antecki – instruktor wspinaczki skalnej PZA, instruktor sportu, specjalność wspinaczka sportowa
Rafał Mockałło – instruktor wspinaczki skalnej PZA, instruktor sportu, specjalność wspinaczka sportowa
Instruktorzy Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego

Przed kursem w terenie trzeba zaopatrzyć się w:

  • buty wspinaczkowe,p1080900
  • odpowiednią odzież
  • plecak na sprzęt wspinaczkowy (ok. 30 litrów)

Warunki ukończenia kursu klubowego:

  • Udział w zajęciach na ściance wspinaczkowej
  • Zaliczenie testu teoretycznego,
  • Opanowanie wszystkich zagadnień programowych,
  • Poprowadzenie minimum pięciu dróg wspinaczkowych ze wszystkimi niezbędnymi operacjami sprzętowymi, w tym trzy o trudnościach minimum IV.                       

Koszt kursu to 1200 zł, a w cenie:p1080924

– 8 wykładów (nieobowiązkowe)
– 4 spotkania na ściance wspinaczkowej (obowiązkowe)
– 6 dni w skałach Jury północnej (obowiązkowe)
– 4 dni w Górach Stołowych ( 27-30.08.2020, nieobowiązkowe)
– materiały dydaktyczne
– ubezpieczenie NW
– dużo pozytywnej energii

Opłaty: zaliczka 300 zł do III wykładu (5 III). Pozostała kwota w dwóch ratach: I rata 300 zł do VI wykładu (26 III), II rata: pozostała kwota, najpóźniej 21 dni przed ustalonym terminem części wyjazdowej.

Zgłoszenia i informacje:

Zgłoszenia: w Centrum Wspinaczkowe Stratosfera (Manufaktura), lodzki.klub.wysokogorski@gmail.com

Wypełnioną i podpisaną kartę zgłoszenia należy dostarczyć do CW Stratosfera, wysłać na lodzki.klub.wysokogorski@gmail.com , lub na pierwszym spotkaniu  kursowym 20.02.2020.
Wszyscy którzy zgłoszą się na kurs do końca stycznia 2020 otrzymują karnet wstępu do C.W. Stratosfera (karnet o wartości 100zł po wpłacie całej kwoty za kurs).

Informacji szczegółowych udziela Tomek Antecki, tel. 609 487 364.

Planowane terminy wyjazdów:

1. 14 V – 19 V 2019, 2. 25 VI – 30 VI 2019,

Dokładne terminy części wyjazdowej będą ustalane na 3 wykładzie.
Istnieje możliwość indywidualnego ustalenia innych terminów.

Zdjęcia z poprzednich kursów:

 – JURA

– Góry Stołowe

Zapraszamy wszystkich 🙂

Wykaz przejść za rok 2019

Czas podsumować jaki był dla Klubu rok 2019. W tym celu zbieramy Wykazy przejść od naszych Klubowiczów! 20180807_145139

Wykaz przejść to:
– cała działalność wspinaczkowa
– udział w zawodach
– zdobyte szczyty
– biegi górskie i nie tylko
– wyprawy skiturowe
– trekingi
– wyprawy rowerowe
– via ferraty
– nowe rejony i drogi

W wykazach zamieszczamy całą aktywność, ale prosimy też opiszcie w kilku zdaniach najważniejsze dla was przejścia skałkowe, górskie, boulderowe, wasze trekkingi, wyprawy skiturowe oraz całą pozostałą działalność.
Kilka uwag technicznych:
1. Plik nazwijcie: Imię i Nazwisko – Wykaz 2019
2. Wyślijcie go na adres lodzki.klub.wysokogorski@gmail.com do 20 stycznia 2020 roku
3. W kilku zdaniach podsumujcie wasze osiągnięcia np. 70 dróg sportowych na jurze w tym najlepszy OS VI.2 co jest postępem o pół stopnia w porównaniu do poprzedniego sezonu. Do tego treking w Dolomitach, w których poruszałem się po via ferratach. itd.
4. Odpowiadamy na każdego e-maila, jeśli nie dostaliście odpowiedzi to e-mail do nas nie dotarł.  
Z górskim pozdrowieniem
Łódzki Klub Wysokogórski

Wspinaczkowy obóz w Górach Stołowych

Zapraszamy wszystkich członków ŁKW na obóz wspinaczkowy w Hejszowinę.

W programie:

  • zasady wspinania w piaskowcu, saksońska skala trudności dróg10-300x289
  • etyka piaskowcowa, oraz zasady ochrony przyrody
  • sprzęt używany do wspinania w piaskowcu
  • stanowiska, osadzanie własnej asekuracji
  • zasady otwierania nowych dróg
  • wspinanie w kilku rejonach Hejszowiny
  • zapoznanie z innymi rejonami o charakterze Saksońskim

Wymagania sprzętowe:

  • sprzęt osobisty
  • buty wspinaczkowe
  • lina dynamiczna (wystarczy 1 szt/3 osoby)

Koszt obozu:

  • ŁKW – 0 zł
  • Pozostali – 100 zł

Program dzienny:
22 VIII, czwartek – o godzinie 10:30 wyjście na wspinanie, rejon Narożniak
23 VIII, piątek    – ok. 10 wyjście na wspinanie rejon Stary Biwak, Białe Skały lub Baszty
24 VIII, sobota  – ok. 9 wyjazd do Teplice nad Metuje – zwiedzanie skalnego miasta, atrakcje Festivalu Wspinaczkowego , kiermasz. Ok. godziny 15 – bouldery w Machovie
25 VIII, niedziela – ok. 10 wyjście na wspinanie, rejon Szczeliniec Wielki.

Kolejność odwiedzania rejonów i godziny wyjść mogą się zmienić.

Spotykamy się w Pasterce nr 11 w Chatce ŁKW w czwartek o godzinie 10,  trasa dojazdu – http://goo.gl/maps/WgnwoOLYMPUS DIGITAL CAMERA

W chatce do spania trzeba mieć śpiwór i karimatę, jest tam kuchnia (gaz, gary i naczynia są) i łazienka.

Najbliższy sklep: 3 km pieszo lub 5,5 km samochodem.

Koszt noclegu to: członkowie ŁKW – 15 zł, pozostali – 20 zł.

Przypominamy że za wspinanie w PNGS pobierana jest przez Dyrekcję Parku opłata: roczna 50 zł lub jednodniowa 20 zł. 
Opłaty za wspinanie w PNGS.

Jeżeli ktoś chce przyjechać ze znajomymi/rodziną to nie ma problemu.
Prosimy o wcześniejsze zgłoszenie swojej obecności z podaniem liczby osób, posiadanego sprzętu i terminu przyjazdu na aderes lodzki.klub.wysokogorski@gmail.com

 zdjęcia z poprzednich obozów

Rozpoczęcie sezonu skalnego 2018

Zapraszamy wszystkich na symboliczne rozpoczęcie sezonu skalnego w weekend 21 i 22 kwietnia. Sezon otwieramy wspólnie z Akademickim Klubem Górskim. Po sobotnim wspinaniu wspólna impreza integrująca całe łódzkie środowisko wspinaczkowe! 29472157_1863178013692277_818108527343042560_n
Miejsce: Mirów
Plan ogólny: wspinanie – porządki – imprezka – czas wolny 😉
Nocleg i impreza: Podlesice, pole namiotowe http://www.gosciniecjurajski.pl/

Spotykamy się o 10.30 w Mirowie pod skałą ?Klawiatura?.
Zawody będą trwały od 11 do 17 i rywalizacja odbędzie się w zespołach 2 lub 3-osobowych.
Regulamin zawodów znajdziecie w linku
Wieczorem odbędzie się impreza na polu, na której wszyscy będą mogli wykazać się w innych konkurencjach, sprawdzić swoją wiedzę teoretyczną podczas zabawy ?Climbing ? quiz?, a także rozdane zostaną nagrody dla zwycięzców.
Wyciągajcie ekspresy, trenujcie bicepsy i zbierajcie energię! 

Zakończenie sezonu skalnego – Labak

HOT NEWS:
Wszyscy z niecierpliwością czekają na zakończenie sezonu, a tymczasem Orkan Ksawery próbuje rozp… nam część wspinaczkową imprezy. Wygląda na to że jutro w Labaku nie da się wspinać, dzisiaj ciągle leje i jutro ma być też mokro, ale nie odpuszczamy. 
Plan na PIĄTEK: Ok godziny 8 wyjazd z Łodzi, jedziemy 3 godzinki https://goo.gl/maps/JtENAEUz3aL2 Stacja BP Żarska Wieś, tam spotyka się cała poranna ekipa i opcje są dwie
– jak się da to wspinanie obite nie w piaskowcu https://goo.gl/maps/u5TJT7A6vK12 i topo Oberoderwitzer Spitzberg
– jak będzie mokro spacer rozpoznawczy po Zittauer Gebirge, rejon piaskowcowy z różnorodnym wspinaniem i formami skalnymi
Oba rejony ogarnia Tomek.
Z tych miejsc mamy godzinę do Labaka.
SOBOTA wygląda już wspinaczkowo. Wspinamy się w Labaku na lewym brzegu Łaby lub bouldery na Děčínským Sněžníku. Drogi i wspinanie z liną ogarnia Piotrek a bouldery Magiczny Kuba  
NIEDZIELA – opcji jest kilka, poczekamy na ruch Xaviera.

Zapraszamy wszystkich na symboliczne zakończenie sezonu skalnego.
W tym roku (6-8 października) odwiedzimy Labak, czeski rejon koło Decina.21728457_1668120273198053_4806409043792125483_n
DOJAZD Z ŁODZI
SZUKASZ DOJAZDU lub MASZ WOLNE MIEJSCE? – kliknij

Piątek od rana do niedzieli, każdy przyjeżdża jak może na 3 lub 2 dni. JEDZIEMY BEZ WZGLĘDU NA POGODĘ.
OPŁATA REZERWACYJNA ZA NOCLEG (30zł) DO 25 WRZEŚNIA w Stratosferze w poniedziałek, wtorek lub środę w godzinach 10-21 u Rafała lub Tomka.
Kilka słów o wspinaniu:
– skała piaskowcowa,
– ciekawe formacje i urzeźbienie
– długie i bardzo długie sportowe drogi (poprawnie obite)
– używanie magnezji na prawym brzegu zakazane na lewym dozwolone
– można się wspinać na wędkę
– wyceny od VIIb (DROGI OBITE)21731147_1668111329865614_3945452580625114054_n
Śpimy w chacie Czeskiego klubu wspinaczkowego, warunki noclegowe skromne – https://www.facebook.com/horochatadolnizleb/
wystarczy śpiwór, jest kuchnia z wyposażeniem (maszynka elektryczna,czajnik elektryczny plus gary) nie ma bieżącej wody (dostęp do pitnego źródełka), nie ma łazienki i toalety (jest sławojka i można sobie zorganizować prysznic turystyczny) jest sala kominkowa.
Na czas naszej imprezy rezerwujemy całą chatkę i dlatego prosimy osoby zdecydowane na wyjazd o wpłatę kasy za nocleg. 30 zł należy wpłacać w Stratosferze w poniedziałek, wtorek lub środę w godzinach 10-21 u Rafała lub Tomka.
Zarys zakończenia:
Piątek, 6X, 12:00 wyjście na wspinanie lewy brzeg Łaby
Sobota, 7X, 10:00 wyjście na wspinanie lewy brzeg 
Niedziela, 8X, 10:00 wyjście na wspinanie na prawym brzegu
Potrzebny sprzęt wspinaczkowy: długa lina (60 też może być ale im dłuższa tym lepsza), ekspresy, sprzęt osobisty, wolne karabinki zakręcane.
Więcej aktualności

Do zobaczenia.

Majówkowa Istria

Kliknięcie na zdjęcie powiększa je 😉
Po zeszłorocznych wyjazdach do Arco, tegoroczny długi majowy weekend postanowiliśmy dla odmiany spędzić w północnej części Chorwacji, a konkretnie na Istrii, tak aby zwiedzić parę dotychczas nie odwiedzanych rejonów i poszerzyć swoje wspinaczkowe horyzonty. W skład ekipy, oprócz niżej podpisanego weszli: Ewa i Wojtek Hofman, Gabi Zajfert, a jako uczestnik nie wspinający się córka Gabi – Kasia. Miejscem naszego zakwaterowania i bazą 01Ekipa1wypadową były okolice chorwackiego miasteczka Umag, a konkretnie miejscowość Zambratija położona kilka kilometrów na północ. Wybór podyktowany był wspinaczkową logistyką – chcieliśmy mieć w zasięgu ok. godziny jazdy samochodem co najmniej kilka rejonów położonych w chorwackiej części Istrii, a także legendarny, położony w Słowenii Osp i leżący w jego bezpośrednim sąsiedztwie Črni Kal. Braliśmy też pod uwagę rejony leżące koło Triestu, po włoskiej stronie granicy w Val Rosandra (słoweńska Glinščica). Po całonocnej jeździe, urozmaiconej licznymi korkami, bladym świtem dotarliśmy na parking w klimatycznym miasteczku Bagnoli (Boljunec). Naszym celem były położone w bezpośrednim sąsiedztwie miejscowości rejony skalne, eksplorowane już przed II Wojną Światową, między innymi przez słynnego Emilio Comiciego. Ostatecznie, skuszeni niskimi wycenami dróg i chcąc się po długiej podróży powspinać raczej rekreacyjnie,  odwiedziliśmy dwa sektory: Parete di Bagnoli i Giardini?dinverno. Cóż? Muszę przyznać, że w obu przeżyliśmy zaskoczenie, gdyż wyceny łatwiejszych dróg okazały się mocno ?przedwojenne?. Dość wspomnieć, że niemal natychmiast Gabi prze02Ekipa2wietrzyła się nieco ?fruwając? na drodze o wycenie 4b (!), a niżej podpisany musiał się mocno napiąć, aby zrobić w OS drogi o trudnościach 5b-5c. Po uważnej lekturze przewodnika i rozmowach z innymi działającymi w okolicy 06Rovinj1zespołami okazało się, że wyżej opisany rozbrat rzeczywistości z opisem dotyczy głównie dróg łatwiejszych, prowadzonych wiele lat temu. Drogi powyżej 6b-6c już raczej w ten sposób nie zaskakują, a wycena bardziej przystaje do rzeczywistości. Wydaje się, że rejon jest warty odwiedzenia i eksploracji – włoskie wybrzeże od Monfalcone do Triestu obfituje w kilkadziesiąt sektorów o bardzo zróżnicowanym charakterze i trudnościach, a bliskość Ospu i innych rejonów położonych w Słowenii daje możliwość urozmaicenia wspinaczkowego wyjazdu.

            Po wyjątkowo ?atletycznej? rozgrzewce, zakwaterowaniu w wynajętym domu i całonocnym odpoczynku wyruszyliśmy do obfitującego w łatwe drogi chorwackiego rejonu Ponte Porton. Łatwy dojazd, możliwość zaparkowania samochodu ok. 20 m od skał, tudzież obfitość łatwych (od 4b do 6b) dróg – wszystko to sprawia, że rejon wydaje się idealny na pierwszy dzień, szczególnie dla zespołów, które podobnie jak my, nie mają szczególnego ?parcia na cyfrę?. Rejon ma wystawę południową, ale podnóże skał jest ocienione lasem, a bliskość pobliskiej rzeki – Mirny łagodzi nieco upał, więc działalność wspinaczkowa była możliwa nawet w bardzo pogodny, słoneczny dzień.

            W kolejnych dniach kontynuowaliśmy eksplorację chorwackiej części półwyspu Istria, odwiedzając rejony: Čepić, Kamena Vrata i Rovinj. Pierwszy z nich niewart jest chyba zachodu – ocieniony, wilgotny wąwóz i bliskość podmokłego terenu będącego wylęgarnią komarów czynią wycieczkę mało atrakcyjną, szczególnie, że drogi nie grzeszą przesadną urodą. Rejon można ewentualnie odwiedzić w jakiś wyjątkowo upalny dzień, bo głęboki wąwóz, na którego ścianach poprowadzono drogi dość skutecznie chroni przed słońcem, ale trudno mi w gruncie rzeczy ten sektor zarekomendować. Inaczej ma się sprawa w przypadku Kamenych Vrat, skalnego przełomu rzeki Mirny, gdzie spędziliśmy bardzo miłe popołudnie. Rejon szczególnie polecam amatorom technicznego wspinania i ?rajbungów? – bardzo szorstka, szara wapienna skała, dobre obicie i obfitość dróg, a także bardzo dobra logistyka związana z dojazdem i parkowaniem sprawiają, że rejon naprawdę wart jest odwiedzenia. My akurat wspinaliśmy się w sektorze Stone Age, gdzie zlokalizowana jest większość łatwiejszych dróg, ale i amatorzy czegoś trudniejszego znajdą tu coś dla siebie – w rejonie poprowadzono kilka dróg o trudnościach sięgających 8b, z których najdłuższa ma ok. 35 m.

   05Kamena Vrata2         Za kolejną ?perełkę? chorwackiej Istrii uznałbym Rovinj z położonymi na okrągłym półwyspie rejonami wspinaczkowymi, z których część ma charakter naturalnych nadmorskich klifów, a część powstała w sposób sztuczny, w wyniku pozyskiwania kamienia – kamieniołomy pochodzą z czasów starożytnego Rzymu, a kamień w tej okolicy pozyskiwano aż do XVI – XVII wieku, między innymi na potrzeby Wenecji. Czas mocno zatarł ślady ludzkiej działalności, ale mimo to niektóre sektory sprawiają wrażenie nieco sztucznych, a wspinanie bywa monotonne. Dodatkowo wrażenie psują dość paskudne graffiti, którymi upstrzone są skały. Na szczęście część klifów zachowała swój dziewiczy charakter, a drogi na nich poprowadzono mogą zachwycić zarówno fakturą i kolorem skały, jak i urozmaiconą rzeźbą. Warto odwiedzić też sam Rovinj, miasteczko przypominające nieco Wenecję, z jego wąskimi, wysokimi kamieniczkami, których fundamenty omywane są przez ciemnoniebieskie fale Adriatyku.

            Po kilku dniach spędzonych w Chorwacji przyszedł czas na Słowenię – nasz wybór padł na rejon o nazwie Črni Kal, położony nad noszącą tą samą nazwę wioską. Według mnie był to strzał w dziesiątkę – piękny, rozległy rejon, wiele sektorów i duża 16Dvigrad2ilość zróżnicowanych, długich dróg, wśród których każdy może znaleźć coś dla siebie. Należy tylko mieć świadomość, że wyceny są raczej zaniżone, a trudności nie ograniczają się najczęściej do jednego, czy dwóch przechwytów, tylko towarzyszą nam na całej, często mającej ponad 20 metrów drodze. Przydaje się tu zarówno wytrzymałość, jak i siła, a i umiejętności czysto techniczne też nie będą nam bynajmniej przeszkadzać. Jest to według mnie jeden z najciekawszych odwiedzonych przez nas rejonów, który powinien stanowić obowiązkowy punkt programu dla zespołów odwiedzających te okolice.

            Kolejny dzień był nieco pochmurny i deszczowy, co skrzętnie wykorzystaliśmy na odpoczynek, regenerację sił i zwiedzanie. Odwiedziliśmy śliczne średniowieczne miasteczko Motovun, położone na szczycie wysokiego wzgórza i mające zachowany w dużej mierze średniowieczny układ urbanistyczny. Pospacerowaliśmy, połaziliśmy po sklepach z pamiątkami i lokalnymi pysznościami, a i czas na kawę/piwo itp. atrakcje też się znalazł. A odpoczynek był nam bezwzględnie potrzebny, bo po kilku dniach intensywnej działalności zarówno skóra na palcach jak i mięśnie wołały chórem: ?dość!?.03Cepic

         09Rovinj4   Po jednodniowym wypoczynku ruszyliśmy na południe aby odwiedzić rejon o nazwie Limski Kanał, obejmujący sektory skalne położone nad bardzo ciekawym, nietypowym dla adriatyckiego wybrzeża, głęboko wcinającym się w ląd fiordem. Niestety, wilgoć pozostała po porannym opadzie spowodowała, że ograniczyliśmy się do spaceru i ostatecznie przemieściliśmy się do położonego kilka kilometrów dalej Dvigradu, gdzie skały o wyglądzie nieco przypominającym głowy cukru tworzą imponujący mur nad doliną, w której widnieją pozostałości średniowiecznego zamku, opuszczonego po fali epidemii, które niegdyś pustoszyły te okolice. Rejon bardzo ciekawy – niezwykle szorstka skała, teren raczej lekko leżący, bądź pionowy, techniczne, bardzo trudne rajbungi i obłości – wszystko to sprawia, że trzeba przestawić się na zupełnie inne wspinanie. Niestety, część dróg nie zdążyła jeszcze wyschnąć po deszczu, ale i tak znaleźliśmy coś dla siebie. W porze letniej wadą rejonu może być jednak obecność żmij, które lubią wygrzewać się na słoneczku i przed którymi ostrzegają przewodniki.

            Ostatni dzień naszego pobytu na Istrii spędziliśmy ponownie w rejonie Črni Kal – ciągnęło mnie nieodparcie w te okolice i myślę, że w przyszłości jeszcze tam zawitam. Niestety część naszej ekipy była tego dnia umiarkowanie aktywna wspinaczkowo z racji wyjątkowo obfitej i równie obficie podlewanej rakiją kolacji pożegnalnej, którą urządziliśmy sobie w znakomitej restauracji rybnej o nazwie Astarea, położonej na obrzeżach chorwackiego miasteczka Brtonigla.

            Ogólne wrażenia z Istrii pozytywne – okolica miło zaskakuje w porównaniu z południową częścią Chorwacji – jest zielono, wzgórza są porośnięte lasami, dnem dolin płyną rzeki, a krajobraz jest nieco zbliżony do słoweńskiego. Bardzo miłe wrażenie odnieśliśmy też z miejsca zakwaterowania – cena była naprawdę umiarkowana, a standard bardzo przyzwoity. Ilość pobliskich rejonów wspinaczkowych też jest 12Motovun1imponująca – przez kilka dni odwiedziliśmy zaledwie parę z nich, omijając te położone nieco dalej, bądź zwyczajnie dla nas za trudne. Niestety Chorwacja jest ob18Dvigrad4ecnie dość droga, jeśli chodzi o zakupy spożywcze i paliwo – ostatecznie większość zakupów staraliśmy się robić w Słowenii w miejscowości Koper, gdzie znajduje się kilka o wiele tańszych od chorwackich supermarketów, a także niezły sklep wspinaczkowy o nazwie Iglu Šport (adres sklepu: Koper, Ljubljanska cesta 3), gdzie można między innymi zakupić bardzo dobry i bogato ilustrowany przewodnik wspinaczkowy po Istrii, obejmujący rejony położone zarówno we Włoszech i Słowenii, jak i w Chorwacji. Przewodnik wydany przez wydawnictwo Sidarta nosi tytuł ?Adriatic Coast – Istria?, a jego część opisowa jest starannie przetłu08Rovinj3maczona na kilka języków, w tym oczywiście angielski i niemiecki. Innym przewodnikiem, z którego korzystaliśmy jest przewodnik wspinaczkowy po Chorwacji autorstwa Borisa Čujića, wspinacza znanego chyba najbardziej z przejść w rejonie Paklenicy.

            Na koniec chciałbym jeszcze raz podziękować całej ekipie za wspólnie spędzony czas, niezapomniane chwile i fajne wspinanie, a także za uczestnictwo w sesjach fotograficznych i udostępnienie zdjęć.
Linki z chorwackimi rejonami wspinaczkowymi: ClimbIstria i DalmatiaClimbing

Z górskim pozdrowieniem – Kuba Kamiński