Stara buła wciąż się zgina.

Od 20 do 28 maja wspinaliśmy się, drugi już raz w tym roku, w szeroko pojętych okolicach Arco. Nasz pierwszy wyjazd realizowany na początku kwietnia tegoż roku, między innymi z Mają Osińską i Wojtkiem Hofmanem miał charakter raczej rozgrzewkowy i stanowił próbę łagodnego przejścia od wspinania na panelu do realnej działalności w skale. Tym razem, po licznych perturbacjach i przymiarkach wyruszyliśmy ostatecznie w składzie: Wojtek Piekarek, Wojtek Hofman i niżej podpisany Kuba Kamiński. Zamieszkaliśmy ponownie na kempingu w Pietramuracie, który stanowi w naszej opinii ciekawą alternatywę dla niezbyt przyjemnych i raczej zatłoczonych miejsc obozowania zlokalizowanych w samym Arco.01 Kemping w Pietramuracie

Zamierzaliśmy powspinać się zarówno na drogach wielowyciągowych, jak i krótkich sportowych, ze szczególnym zwróceniem uwagi na mniej znane rejony położone głównie na północ i północny zachód od Arco i Sarche.
Do Włoch przybyliśmy rankiem 20 maja po całonocnej jeździe, ale już po kilku godzinach odpoczynku i rozłożeniu obozowiska podjechaliśmy do pobliskiego rejonu wspinaczkowego o wdzięcznej nazwie La Cosina. Rejon ma charakter rekreacyjno – szkoleniowy i świetnie nadaje się na pierwszy dzień wspinania, szczególnie dla osób, które podobnie jak my nie mają szczególnego „parcia na cyfrę” ;). Oferuje 35 dobrze obitych dróg o trudnościach do 5b i południowej wystawie łagodzonej drzewami porastającymi podnóże skał. Położony w raczej odludnym miejscu, wymaga ok. 15 – 20 minut dojścia, mającego charakter przyjemnego spaceru bez uciążliwego, czy też skomplikowanego podchodzenia pod górę.

W rejonie La Cosina

Następnego dnia odwiedziliśmy zachodni brzeg północnego krańca jeziora Garda, gdzie w rejonie o nazwie Regina del Lago zrobiliśmy w trójkowym zespole naszą pierwszą na tym wyjeździe drogę wielowyciągową – Via Caino e Abele o trudnościach 6a+, a następnie zrobiliśmy po kilka dróg jednowyciągowych. Rejon jest bardzo rozległy, składa się z kilku rejonów sportowych i dwóch rejonów dróg 3 – 5 wyciągowych, obitych „sportowo”. Tego samego dnia, po sjeście i kąpieli w kempingowym basenie, zdecydowaliśmy się odwiedzić położony w odległości ok. 25 minut marszu rejon Sisyphos, gdzie zasmakowaliśmy nieco poważniejszego wspinania i dróg o bardziej wymagającym charakterze. Rejon jest godny polecenia ze względu na bliskie położenie względem kempingu w Pietramuracie oraz wschodnią wystawę umożliwiającą wspinanie w upalne popołudnia, oferuje 44 drogi o trudnościach od 5a do 7c, z przewagą dróg 6a-6c, stosunkowo długich (do 25 m) i o lekko (naszym zdaniem) zaniżonych wycenach.03 Regina del Lago
Niedzielę, 22 maja „uczciliśmy” pierwszym (i jak się okazało również ostatnim) wycofem z tradowej drogi wielowyciągowej o nazwie Andrea Calliari/Variante di Primavera położonej na Parete Gandhi w rejonie Pian dela Paia. Uciążliwe podejście, kruszyzna i trudności z lokalizacją przebiegu drogi pewnie byśmy jakoś wytrzymali, ale odbywające się u podnóża góry zawody motocrossowe, wypełniające atmosferę kłębami spalin i piekielnym hałasem przepełniły czarę goryczy i skłoniły nas do pośpiesznego wycofania się długim zjazdem do podnóża góry. Aby poprawić sobie humory, popołudniową porą udaliśmy się do urokliwego i cichego miasteczka Tione, gdzie w odległości 5 minut spacerem od rynku znajduje się niewielki rejonik skalny. Wystawa wschodnia, 24 drogi, z dominacją dróg o trudnościach 6 – rejon zrobił na nas bardzo dobre wrażenie, choć trudności na drogach o wycenie 6a nieco nas zaskoczyły, być może ze względu na ich „ciągowy” charakter i mocno nietypowe, „postawione na głowie” urzeźbienie skały.

Następny dzień przyniósł chwilowe załamanie pogody – paskudny zimny front przetoczył się przez okolicę zalewając nas zimnym deszczem i oprószając okoliczne góry śniegiem. Wykorzystaliśmy ten fakt zwiedzając 04 Arboretum w Arcoarboretum w Arco, robiąc zakupy i rozpoznając okolice Monte Brento ze szczególnym uwzględnieniem drogi zejściowej ze wspomnianej góry.

Przedpołudnie kolejnego dnia spędziliśmy na Parete Zebrata pokonując w zespole trójkowym bardzo ładną „rajbungową” drogę Fantatitoli – ok. 200 m, 6 wyciągów, trudności do 6a, 2 miejsca A0. Taką wycenę podaje przewodnik, ale prowadzący jeden z wyciągów opisanych jako A0 Wojtek Piekarek tak się rozpędził, że przeszedł całe trudności klasycznie, choć łatwo bynajmniej nie było 🙂 05 Parete Zebrata, droga FantatitoliRozgrzani elegancką wspinaczką po nagrzanych słońcem płytach Parete Zebrata pojechaliśmy jeszcze tego samego dnia odkryć jeden z najfajniejszych, jak się okazało rejonów o nazwie Coltura. Położony ok. 25 minut jazdy od Pietramuraty rejon ma południową wystawę, położony jest bezpośrednio przy drodze, co zapewnia wspinanie „wprost z samochodu” i oferuje 96 dróg o zróżnicowanych trudnościach i długościach, przy czym część dróg można pokonać jako drogi dwu-, a nawet trójwyciągowe, korzystając z solidnych stanowisk pośrednich. Trudności od 5a do 8b, długości od 10 do ok. 60 m – naprawdę godne polecenia.06 Coltura
W środę, 25 maja przeszliśmy z Wojtkiem Hofmanem drogę Via Einstein – jeden z tradowych klasyków doliny, położoną na Croz dei Pini w masywie Monte Casale, góry zwieszającej się swoim ogromem nad kempingiem w Pietramuracie. Droga typowa dla tzw. „starych mistrzów” – dość skomplikowany i miejscami mylący przebieg, trudności VI+ (chyba lekko zaniżone) z miejscami A0, fragmenty kruszyzny i wyciągi z trudną asekuracją – wszystko to składa się na ciekawą górską przygodę i sprawia wspinającym się zespołom sporą satysfakcję. Poszło nam nieźle, choć droga zajęła nam kilka ładnych godzin i nieco podniosła poziom adrenaliny, szczególnie na jednym z ostatnich wyciągów wiodących szeroką komino – rysą z dość iluzoryczną asekuracją.07 Monte Casale, w środku Croz dei Pini i Via Einstein
Kolejny dzień był luźniejszy i nieco odpoczynkowy – odwiedziliśmy najpierw rejon Promeghin, który zaskakuje dziwnym, przypominającym zlepieniec wapieniem, niestety mocno wilgotnym ze względu na północną wystawę, a następnie udaliśmy się do położonego nad górskim jeziorem Molveno, gdzie odwiedziliśmy rejon San Antonio. Drogę w górę uatrakcyjnił nam widok na Dolomity grupy Brenta, a sam rejon zaskoczył wyraźnie zaniżonymi trudnościami i wyjątkowo skąpym obiciem, co było o tyle zaskakujące, że przewodnik opisuje ten rejon jako dobry dla początkujących. Przy uważniejszej lekturze okazało się jednak, że wspominając o „początkujących” miano prawdopodobnie na myśli lokalnych kandydatów do pokonywania wielkich dróg w Dolomitach, co w pewien sposób wyjaśniło sytuację 😉08 Promeghin
Nadszedł wreszcie piątek, 27 maja – dzień próby dla mnie i Wojtka Hofmana – próba przejścia jednej z największych ścian w okolicy – wschodniej Monte Brento. O 6 rano służący pomocą w całym przedsięwzięciu Wojtek Piekarek zawiózł nas na parking pod Parete Zebrata, skąd rozpoczęliśmy mozolne, dwugodzinne podejście pod ścianę, urozmaicane jedynie widokiem skaczących z urwiska Monte Brento zawodników uprawiających tzw. sky diving. Około 8 rano stanęliśmy pod wejściem w naszą drogę – Via della Speranza i po szybkim oszpejeniu rozpoczęliśmy wspinaczkę. 09 Molveno, w głębi Dolomity BrentaDroga ma około 900 metrów rozłożonych na 18 wyciągów, z których kilka osiąga trudności VI z paroma bardzo atletycznymi i trudnymi do pokonania miejscami A0. Jest bardzo urozmaicona – od długich (do 60 m) „rajbungowych” wyciągów w dolnej części, fatalnych do asekuracji (na dwóch wyciągach mieliśmy tylko po jednym przelocie między stanowiskami!!!), poprzez liczne trawersy, a także rysy, zacięcia i przewieszki – wszystko to sprawia, że unika się monotonii i czerpie niemałą satysfakcję ze wspinania. Oprócz dolnych, trudnych do asekuracji płyt wyjątkowo niemiły jest kruchy odcinek o trudnościach IV+ położony na 15 wyciągu, ogólnie jednak skała jest w miarę solidna.12 Po przygodzie z zakrętką, oceniamy nasze zasoby wodne Pomijając trudności wspinaczkowe, na 9 stanowisku mieliśmy śmieszną przygodę wynikająca z zapomnienia o prawach fizyki – próba odkręcenia lekko podgrzanej słońcem i wyniesionej na wysokość kilkuset metrów butelki z wodą mineralną skończyła się hukiem przypominającym odgłos otwieranej butelki szampana i ucieczką zakrętki w czeluść. Chcąc nie chcąc musieliśmy opróżnić otwartą butelkę do końca i w dalszej części drogi byliśmy zmuszeni do oszczędnego gospodarowania naszymi wodnymi zapasami. Wspinaczkę zakończyliśmy po 10 godzinach, ok. 18 po południu i rozpoczęliśmy zejście, początkowo do miejscowości San Giovanni (ok. 1 godziny), a następnie na dno doliny, do miatseczka Dro. O ile pierwszy etap można właściwie uznać za przyjemny, to ciąg dalszy, trwający ponad dwie godziny określiłbym jako drogę przez mękę – turystyczna ścieżka ma miejscami charakter ferraty, biegnie przez duszny i ciemny las, a jej stromizna i śliskie fragmenty dostarczają raczej niemiłych wrażeń. 11 Wschodnia ściana Brento, z lewej Grande Placconata i Via Speranza (2)Stanowczo lepszą opcją wydaje się zapewnienie sobie transportu samochodowego z San Giovanni, dokąd niestety jedzie się z Arco kilkadziesiąt minut bardzo wąską i stromą drogą. A tak na marginesie – my pod naszą drogę podchodziliśmy z parkingu pod Parete Zebrata, przewodnik natomiast doradza rozwiązanie alternatywne – dojazd samochodem do San Giovanni i zejście pod ścianę, tak aby po zakończonej wspinaczce zjechać samochodem na dół. Według nas nie jest to jednak najszczęśliwsze rozwiązanie, gdyż, po pierwsze naraża nas na kłopoty po ewentualnym wycofie (my pod ścianą, a auto na górze), a po drugie zmusza do zejścia pod ścianę wyjątkowo obrzydliwie wyglądającym, 14 Widok z Monte Brentokruchym i paskudnym ni to żlebem, ni to kominem, do którego dodatkowo trudno trafić idąc od góry przez gęsty las. Obejrzeliśmy sobie ten twór podczas wspinaczki i raczej odradzamy takie rozwiązanie, choć z kronikarskiego obowiązku o nim wspominam. My zeszliśmy do Dro, gdzie czekał na nas nasz zbawca – Wojtek Piekarek zaopatrzony w dwie zimne butelki miejscowego piwa Moretti. Dzięki, Wojtku za wsparcie duchowe, logistyczne i to piwo, które smakowało jak nektar!13 Monte Brento - jeszcze tylko kilka wyciągów
Nasz główny cel został zrealizowany, ostatni dzień spędziliśmy jeszcze na wpół rekreacyjnie wspinając się już tylko dla przyjemności we wspominanej Colturze, robiąc ostatnie zakupy i opychając się bez umiaru świetnymi lodami serwowanymi w lodziarni w Sarche, tuż obok supermarketu – wizytę w tym lokalu zalecam jako obowiązkową!

Gdyby ktoś był zainteresowany bardziej szczegółowymi informacjami – służę radą i pomocą. Polecam przewodniki po okolicy: Arco Rock autorstwa Manica, Negretti i Cicognia – po drogach sportowych oraz Arco Walls autorstwa Diego Filippi – po wielkich ścianach doliny rzeki Sarca, dodatkowo schematy pokonanych przez nas dróg Via Einstein i Via della Speranza są dostępne w internecie i chyba lepiej oddają rzeczywistość niż te, zamieszczone w przewodniku.15 Najlepsze lody w okolicy

Na koniec chciałbym jeszcze podziękować moim towarzyszom – Wojtkowi Hofmanowi i Wojtkowi Piekarkowi – obojgu za przyjemne towarzystwo i fantastyczne wspinanie, a Wojtkowi Piekarkowi dodatkowo za wsparcie logistyczne, bez którego nasza wspinaczka na Monte Brento stałaby pod znakiem zapytania.

Via della Speranza TOPO
Via Einstein TOPO

Kuba Kamiński

Wspinaczkowy obóz w Górach Stołowych

Zapraszamy wszystkich członków ŁKW na obóz wspinaczkowy w Hejszowinę.

W programie:

  • zasady wspinania w piaskowcu, saksońska skala trudności dróg10-300x289
  • etyka piaskowcowa, oraz zasady ochrony przyrody
  • sprzęt używany do wspinania w piaskowcu
  • zasady otwierania nowych dróg
  • zapoznanie z Chatką ŁKW w Pasterce
  • wspinanie w kilku rejonach Hejszowiny
  • zapoznanie z innymi rejonami o charakterze Saksońskim

Wymagania sprzętowe:

  • sprzęt osobisty
  • buty wspinaczkowe
  • lina dynamiczna (wystarczy 1 szt/3 osoby)

Program dzienny:

25 VIII, czwartek – o godzinie 11:30 wyjście na wspinanie, rejon Narożniak

26 VIII, piątek    – ok. 10 wyjście na wspinanie rejon Stary Biwak lub Baszty

27 VIII, sobota  – ok. 9 wyjazd do Teplice nad Metuje – zwiedzanie skalnego miasta, zakupy przy okazji Festivalu Wspinaczkowego (sprzęt wspinaczkowy, odzież w dobrych cenach). Po powrocie do Pasterki wspinanie – Szczeliniec Wielki

28 VIII, niedziela – ok. 10 wyjście na wspinanie, rejon Narożniak

Kolejność odwiedzania rejonów może się zmienić 😉

Spotykamy się w Pasterce nr 11 w Chatce ŁKW w czwartek ok. godziny 11,  trasa dojazdu – http://goo.gl/maps/Wgnwo

W chatce do spania trzeba mieć śpiwór i karimatę, jest tam kuchnia (gaz, gary i naczynia są) i łazienka.OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Koszt noclegu to: członkowie ŁKW – 12zł, pozostali – 16zł.

Przypominamy że za wspinanie w PNGS pobierana jest przez Dyrekcję Parku opłata: roczna 40zł lub jednodniowa 10zł. 
Opłaty za wspinanie w PNGS.

Jeżeli ktoś chce przyjechać ze znajomymi/rodziną to nie ma problemu.

 

zdjęcia z poprzednich obozów

Ryba ciśnie i melduje

Meldunek powyjazdowy Moniki Młodeckiej: 
„Właśnie wróciliśmy z pierwszej w tym sezonie dłuższej katalońskiej posiadówy. Pogoda skutecznie zredukowała nam ilość dni wspinaczkowych, jednak mimo to do piramidy udało się dołożyć dwie kolejne cegiełki. Na początek puściła zaległa Rat Apenat 8a – bardzo intensywna, super wywieszona propozycja Montsantu, która ubiegłej jesieni obnażyła wszystkie moje słabości zmuszając do poprawy.
Potem dużo szybciej padł upatrzony wcześniej klasyk margalefowskiego Catedrala: 40-metrowy Hard Krit 8a (większość wycen w necie to 8a/a+ lub 8a+. ta), absolutny must send! Teraz chwila na oddech i załadunek i ciśniemy dalej!
IMG_1898
   racomisa

W obliczu braku zdjęć wspinaczkowych podsyłam ujęcie poranne spod dobrze znanej Panty 🙂

Pozdrowienia, Ryba!”

Kurs wspinaczki skalnej 2016

Nasz kurs ma przygotować Was do samodzielnego i bezpiecznego wspinania w dowolnym terenie skałkowym na drogach ze stałą asekuracją i na własnej asekuracji, na drogach jedno i kilkuwyciągowych, oraz do kursu taternickiego.
Kurs Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego to możliwość rozpoczęcia przygody ze wspinaniem w większym gronie pod okiem doświadczonych instruktorów.

Kurs taki daje większe możliwości poznania nowych partnerów wspinaczkowych, wymiany doświadczeń i zorganizowania wspólnych wyjazdów.

Aby wziąć udział w kursie nie jest potrzebne żadne specjalne przygotowanie sprawnościowe, nie trzeba też mieć żadnego doświadczenia wspinaczkowego, oraz sprzplakat kurs 2016bbbętu.

KARTA ZGŁOSZENIA NA KURS 

INFO O KURSIE (PDF)

 

Informacje ogólne:

Kurs składa się z dwóch części:

  • stacjonarnej: teoretycznej nieobowiązkowej (wykłady, prelekcje), oraz praktycznej obowiązkowej (zajęcia wspinaczkowe na sztucznej ściance)
  • wyjazdowej (praktyka z elementami teorii w terenie skalnym)
    JURA – 6 dni – obowiązkowe
    Góry Stołowe – 4 dni – nieobowiązkowe
  • W kursie może wziąć udział każdy, kto ukończył 14 rok życia
  • Część teoretyczna odbędzie się w terminie 03 III – 28 IV w siedzibie ŁKW w czwartki w godzinach 1830 – 2030,
  • Część praktyczna – 4 zajęcia na sztucznej ściance – w terminie marzec – kwiecień.
  • Część praktyczna w skałach Jury Krakowsko-Częstochowskiej (Podlesice, Mirów) – 6 dni po ok. 8 godzin zajęć w skałach dziennie,
  • Po części stacjonarnej odbędzie się test teoretyczny dopuszczający do części wyjazdowej,
  • Zajęcia w terenie odbywają się w czteroosobowych grupach szkolonych przez jednego instruktora,
  • Zapewniamy: sprzęt wspinaczkowy, opiekę instruktorską podczas zajęć, ubezpieczenie NW uwzględniające sporty niebezpieczne,
  • Zakwaterowanie, dojazd i wyżywienie we własnym zakresie (jest możliwość dojazdu z instruktorem, my śpimy TUTAJ)
  • Absolwenci otrzymują zaświadczenie o ukończeniu kursu zgodnie z programem ŁKW wzorowanym na programie PZA, podpisane przez instruktora.

Kadra części praktycznej
Tomasz Antecki – instruktor sportu, specjalność wspinaczka sportowa, instruktor wspinaczki skalnej PZA
Rafał Mockałło – instruktor sportu, specjalność wspinaczka sportowa, instruktor wspinaczki skalnej PZA

Przed kursem w terenie trzeba zaopatrzyć się w:

  • buty wspinaczkowe,
  • odpowiednią odzież
  • plecak na sprzęt wspinaczkowy (ok. 30 litrów)

Warunki ukończenia kursu klubowego:

  • Udział w zajęciach na ściance wspinaczkowej
  • Zaliczenie testu teoretycznego,
  • Opanowanie wszystkich zagadnień programowych,
  • Poprowadzenie minimum sześciu dróg wspinaczkowych ze wszystkimi niezbędnymi operacjami sprzętowymi, w tym trzy o trudnościach minimum IV.                       

Koszt kursu to 1000 zł, a w cenie:

– 8 wykładów (nieobowiązkowe)
– 4 spotkania na ściance wspinaczkowej (obowiązkowe)
– 6 dni w skałach Jury północnej (obowiązkowe)
– 4 dni w Górach Stołowych (nieobowiązkowe)
– materiały dydaktyczne
– ubezpieczenie NW
– dużo pozytywnej energii

Opłaty: zaliczka 250 zł do III wykładu (17 III). Pozostała kwota w dwóch ratach: I rata 300 zł do VI wykładu (07 IV), II rata: pozostała kwota, najpóźniej 21 dni przed ustalonym terminem części wyjazdowej.

Zgłoszenia i informacje:

Zgłoszenia: w C.W. Stratosfera (Manufaktura),tomek.antecki@gmail.com

Wypełnioną i podpisaną kartę zgłoszenia należy dostarczyć do CW Stratosfera, wysłać na tomek.antecki@gmail.com , lub na pierwszym spotkaniu kursowym 03.03.2016.

Informacji szczegółowych udziela Tomek Antecki – tel. 609 487 364 lub email tomek.antecki@gmail.com

Planowane terminy wyjazdów:

1. 10 V – 15 V 2016, 2. 25 VI – 30 VI 2016,

Istnieje możliwość indywidualnego ustalenia innych terminów.

Zdjęcia z poprzednich kursów:

 – JURA

Góry Stołowe

Zapraszamy wszystkich 🙂

Sportowe podsumowanie sezonu – wykazy przejść

3712_1106838859326200_5021581342068800877_nZ Yodą się nie dyskutuje. Komisja wspinaczki sportowej uprzejmie motywuje do wygospodarowania chwili i sporządzenia/ostatecznego uaktualnienia wykazu za sezon 2015.
Moc udokumentowaną zgodnie z prawidłami Sztuki Wykazowania prosimy nadsyłać w każdej formie (word, excel, notatnik, paint) drogą mailową do Jedi Ryby: monikamlodecka@gmail.com . Deadline: 20 stycznia br. Niedługo Yoda ogłosi również szczegóły tegorocznego podsumowania sezonu – na razie mówi tylko, że „moc będzie w sobie odkryć trzeba, bo potrzebna będzie ona”.

Ciekawe drogi sportowe w „naszych” piachach

Ciekawe drogi sportowe w „naszych” piachach

Tekst jest przeznaczony dla osoby, która chciałaby się powspinać w piachach, prezentuje poziom powiedzmy wyższy niż szóstkowy i posiada podstawowe doświadczenie w poruszaniu się w skale piaskowcowej. Denerwuje mnie mitologizowanie piachów dlatego postanowiłem opisać parę dróg powyżej IXb , na których bardziej lub mniej bezstresowo można się poruszać, nie tracąc czasu na rozkminianie rejonu, co może kosztować naprawdę dużo zmarnowanego (czytaj niewspinaczkowego) czasu. Od razu chciałbym zaznaczyć, że osoba która odczuwa niepokój mając ringa na wysokości stóp może kliknąć w krzyżyk w prawym górnym rogu ekranu. Pisząc o „naszych piachach” mam na myśli rejony teplice, kriżak, adrspach, hejsza czyli miejsca , które dzięki trasie S8, są teraz osiągalne już w 3,5 h z Łodzi.

aI tak wymienię drogi, które znam, z informacją o asekuracji i ewentualnym najlepszym czasie i warunkach na wspin. Pisząc asekuracja kompletna będzie oznaczało konieczność zabrania na drogę tylko expresów.

1. Szczeliniec południowe ściany od lewej

  • Amadeusz mocarz IXb – asekuracja kompletna
  • Aria dla atlety Xa(nowa propozycja wyceny) – asekuracja kompletna, okap można robić w każdych warunkach ale wyjście wymaga temperatur do 15 C , brak słońca i naprawdę dobrego tarcia (trzeba się wstrzelić).
  • Protektor IXc – asekuracja kompletna
  • Polsilver IXb – asekuracja kompletna, między 1 i 2 ringiem nie wolno spaść
  • Pożegnanie z bronią IXb – asekuracja kompletna w trudnościach, na górną część można zabrać węzły dla komfortu, w słońcu może być problematyczna do przejścia.
  • Dance macabre IXb – IXc – dojście pod okap na węzłach b. łatwym terenem, warto przedłużyć taśmą ringa pod okapem i w dachu. Droga o charakterze bulderowym, jak już się stanie na dziobie to jest łatwo i nie należy się stresować brakiem przelotu. Ciekawa jest kombinacja drogi zazazu z dance macabre bez wychodzenia na półkę, myśle że za Xa.
  • Superlewatywa IXc – asekuracja kompletna
  • Turystyka tadzika IXb – asekuracja kompletna
  • Po prostu tadzik IXc – asekuracja kompletna
  • Nowa droga z tego roku na lewo od turystyki tadzika -nie znam nazwy i wyceny autorów ale  robiłem rp i wyceniam na ok Xa – asekuracja kompletna
  • Belcanto Xa (?) – asekuracja kompletna
  • Serce to samotny myśliwy IXb – asekuracja kompletna do półki, uwaga na czujne dojście do pierwszego ringa, do wpinki w 4 ringa warto mieć sztywnego expresa, powyżej półki 1 ring i  asekuracja z węzłów. Powyżej ostatniego ringa na wyjściu nie jest wskazane odpadać ? można walnąć w półę.
  • Dzikość serca IXb – komplet węzłów się przyda
  • Epitafium IXb – asekuracja kompletna
  • Wielki piątek IXb – asekuracja kompletna

2. Křížový vrch

Ciekawa jest skała Rokoko, gdzie jak lekko pada można się do pewnej wysokości wspinać i oferuje parę ładnych dróg :

  • Salto Mortale IXc – asekuracja kompletna w trudnościach, na wyjściu mogą się przydać węzły
  • Gotická Linie Xa – wymagany czujny asekurujący, na górę warto zabrać parę węzłów
  • Vítejte v Absurdistánu Xa – asekuracja kompletna
  • Dr. Max IXc – asekuracja kompletna

3. Adršpach – ciekawy jest rejon nazywany przez czechów sportivni koutek, który znajduje się w okolicach rejonu Království i Himalaja, niestety większości tych dróg nie ma w przewodniku

  • Cikánskej guláš Xb, Tři obři rejon Království – asekuracja kompletna w trudnościach, potem mogą się przydać węzełki i repy . Droga w cieniu prawie cały dzień i da się po tym wspinać nawet w temp. 22 C
  • Ukriżowani Xb, Pážátko rejon Království- asekuracja kompletna- trudności lepiej robić w cieniu po 13
  • Znamka panku Xa – asekuracja kompletna, czujne dojście do wszystkich ringów, należy zachować czujność i przed drugą wpinką nie spadać

Dróg jest sporo, po niektórych się wspinaliśmy i nie znamy nazw .

Dobrym źródłem informacji jest http://www.lezec.cz/cesty.php?cobl=4164729a70616368h

A także, żeby znaleźć turnie w tym gąszczu : http://www.piskari.cz/cs/adrspach/

4. Teplice

Najciekawsze do wspinania są ściany Chrámové stěny, Martinské stěny, Horní stěny, Měsíční, niestety ze względu na sokoła wędrownego od wielu lat zamknięty do 01 lipca i zakaz, w przeciwieństwie do innych, jest respektowany przez miejscowych wspinaczy. Czyli pozostaje lato, jesień i warto planując dzień uwzględnić fakt, że słońce wchodzi ok. 12 . I tak jadąc od prawej warto spróbować :

  • Lunapark Xa Měsíční – węzły potrzebne na dojście do trudności
  • Apollo IXc Měsíční – asekuracja kompletna ewentualnie parę węzłów i repów
  • Baron Prasil IXb Měsíční -asekuracja kompletna ewentualnie parę węzłów i repów
  • Schambala Xb Sejček – asekuracja kompletna , dojście do 1 ringa za ok. IXa !
  • Ztracený sen Xc, Horní stěny- asekuracja kompletna
  • Droga obok tureckie szpary (20m w lewo od snu) – nie znam nazwy Xa – asekuracja kompletna ale na górze można się przestraszyć !
  • Geroj boys IXb – asekuracja kompletna, miedzy 2 i 3 ringiem siada węzeł taśmowy w poziomą szparę
  • Modrá krev IXc Horní stěny – asekuracja kompletna
  • Gotická hrana – Gotický mlíko IXc – potrzebne węzły
  • Vertikální Sahara – Pasáček koz IXb Martinské stěny – przedłużenie stroboskopa – asekuracja kompletna + pętle
  • El Niňo IXc Martinské stěny – trzeba zabrać parę węzłów
  • Nowa droga na lewo od stroboskopa(brak w przewodniku) IXb, Martinské stěny – trzeba zabrać parę węzłów
  • Stěna železem zdobená – Přímá varianta IXa Chrámové stěny – start z bloku, trzeba zabrać węzły ? część trudności trzeba zrobić na węzełkach dość wysoko nad ringiem
  • Tsunami Xb Chrámové stěny – asekuracja kompletna w trudnościach, do pierwszego ringa trzeba dojść na węzłach (dobrze siadają Ufo) i pętlach (oka) w trudnościach do ok. VIIc. Przedostatni ring jest wbity z prawej strony kantu a z lewej jest hak. Najlepiej się wpiąć expresem w haka i wzmocnić go łącząc taśmą z ringiem – niewskazane jest latać na ringu z prawej.

Z ciekawych miejsc w Teplicach polecałbym Vstupní rokle – dobre na lato jak jest trochę cieplej, gorsze na wiosnę i jesień ze względu na wilgoć:

  • Džin Xb RP Aládin Vstupní rokle – asekuracja kompletna
  • Aládinova lampa IXc Aládin Vstupní rokle – potrzebne węzły do rysy na górze
  • Polibek smrti IXc Katedra – potrzebne węzły do rysy na wejściu a potem już tylko psycha i expresy

Na gorące dni ciekawym miejscem jest rejon Bašta, gdzie można znaleźć parę ciekawych dróg :

  • Mrtvý bod Xa – węzły na górze się przydadzą
  • Cesta černých sluncí IXb Terasa – asekuracja kompletna

Jest to oczywiście tylko wycinek , więcej informacji można znaleźć na http://www.lezec.cz/cesty.php?cobl=5465706c69636be920536be16c79h i  http://www.piskari.cz/cs/teplice/

Na koniec mała uwaga : uważam, że wymienione wyżej drogi są relatywnie bezpieczne to jednak trzeba pamiętać, że nie można spadać w dowolnym miejscu , no i dobrej zabawy.

Tatanka

Wędrowny Obóz Wspinaczkowy dla dzieci i młodzieży

Obóz przeznaczany jest dla dzieci i młodzieży wspinającej się w wieku od 09 do 16 lat.

Termin: 26.07 – 5.08.2015

Miejsce: Jura Krakowsko-Częstochowska, Mirów-Podlesice k/Żarek.

Koszt: 950 PLN (netto)

P1010718

Zapewniamy: Ubezpieczenie, wyżywienie (śniadanie, drugie śniadanie, obiadokolacja), opiekę pedagogiczną i wspinaczkową, sprzęt wspinaczkowy, nocleg w kwaterach z pełnym zapleczem sanitarnym lub namiotach (dla chętnych).

Program: Wspinanie na wędkę, nauka wspinania z dołem, trening techniki, zwiedzanie zamków, szkolenie z pierwszej pomocy, ogniska tematyczne?

Zakwaterowanie: Anna Myga (Mirów 3, 42-320 Niegowa)

Obóz zgłoszony jest do kuratorium.

Dojazd: We własnym zakresie.

Wyposażenie uczestnika: kurtka przeciwdeszczowa, ciepły sweter, polar, buty trekkingowe i wspinaczkowe, przybory toaletowe, latarka, kubek, plecak itp.;

Kontakt: komendant obozu, instruktor wspinania PZA Rafał Mockałło 660 462 966 rafalsak@poczta.fm, wychowawca Rafał Jankowski,

Rozpoczęcie sezonu skalnego już za nami

W miniony weekend odbyło się klubowe rozpoczęcie sezonu skalnego (imprezowego chyba też), można teraz bez stresu o jakieś faux pas jechać wspinać się 😉

Zasadnicza część odbyła się w sobotę: zawody, sprzątanie i impreza. Niedziela to „czas wolny” który większość spędziła w skałach Podlesic.

W tą sobotę w Mirowie było nas chyba koło 70 osób! 41 zdecydowało się wziąć udział w zawodach.
Zawody polegały głównie na wspinaniu po wszystkim co było wolne, oraz na kilku zabawach linowych. Punkty zdobyć można było nie tylko za wspinanie ale też za przejście drabinki linowej i za worek śmieci. Metry to już tylko wspinanie.

Poniżej wyniki sobotniej rywalizacji zestawione wg złożonych wykazów przejść w których miały znaleźć się tylko drogi zrobione od godziny 11:30 do 16:30. Jeżeli komuś przypadkowo dopisała się inna droga zachęcamy do korekt.

Podczas wieczornej imprezy był grill, muzyka, kino i konkursy ale o tym za chwilę…

Nagrody 😉

Najwięcej punktów Gracjan Tomaszewski, Karolina Głowacka
Najwięcej metrów Mateusz Jatczak, Gracjan Tomaszewski, Ewa Daszkiewicz
Najlepszy zespół pkt Mateusz Jatczak, Gracjan Tomaszewski
Najlepszy zespół metry Mateusz Jatczak, Gracjan Tomaszewski
Najlepszy zespół mieszany Paulina Tomczyk, Michał Wilk (pkt) Joanna Łopatka, Tomasz Szer (metry)
Najlepszy zespół kobiecy Ewa Daszkiewicz, Karolina Głowacka (pkt i metry)
Nagroda Fair Play Sylwia Cwynar

Wręczenie nagród odbędzie się podczas Walnego Zebrania Członków ŁKW, 16.04.2015 o godzinie 19:30


Z m
Z p

I pm
KM p
KM m